Prawnik radzi – 14.05.2019 r.

Kara umowna niezależna od szkody

Zastrzegłem z moim kontrahentem w umowie karę umowną na wypadek nieodebrania przez niego towaru. Kontrahent nie odebrał towaru w oznaczonym miejscu i czasie. Wezwałem go do zapłaty kary umownej. Kontrahent nie chce jej zapłacić twierdząc, że nie poniosłem szkody. Czy ma rację?

W razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania kara umowna należy się wierzycielowi w zastrzeżonej na ten wypadek wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Żądanie odszkodowania przenoszącego wysokość zastrzeżonej kary nie jest dopuszczalne, chyba że strony inaczej postanowiły (art. 484 § 1 kodeksu cywilnego.)

Nierzetelny kontrahent zatem  nie ma racji. Kara umowna jest dobrowolnym zastrzeżeniem umownym, w którym strony ustalają, iż za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania niepieniężnego będzie można żądać zapłaty określonej sumy pieniężnej. Stanowi formę zryczałtowanego odszkodowania. Jednym z zadań  kary umownej jest wzbudzenie u kontrahenta presji należytego wykonania zobowiązania, w obawie przed możliwością naliczenia kary umownej. Kwestia występowania szkody po stronie wierzyciela zasadniczo nie ma natomiast znaczenia dla słuszności naliczenia kary umownej.

Jeżeli wierzyciel nie poniósł szkody lub poniósł ją w niewielkim zakresie to może to być brane pod uwagę w aspekcie miarkowania kary umownej. Miarkowanie kary umownej należy do sądu i może wystąpić np. w sytuacji gdy wierzyciel poniósł szkodę niewielkich rozmiarów a wysokość kary umownej jest rażąco wygórowana. Należy więc zachować rozsądek przy określaniu wysokości kary umownej.

Ekwiwalent pieniężny za niewykorzystany urlop

Moja umowa o pracę została rozwiązana. Nie zdążyłam wykorzystać urlopu wypoczynkowego. Czy należy mi się ekwiwalent za niewykorzystany urlop?

Tak, bowiem zgodnie z art. 171 § 1 kodeksu pracy w przypadku niewykorzystania przysługującego urlopu w całości lub w części z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy pracownikowi przysługuje ekwiwalent pieniężny. Prawo do ekwiwalentu pieniężnego jest odstępstwem od prawa pracownika do wykorzystania urlopu w naturze. Rozwiązanie stosunku pracy i niewykorzystanie z tego powodu urlopu wypoczynkowego powoduje, że pracownikowi przysługuje ekwiwalent pieniężny odpowiadający urlopowi w wymiarze proporcjonalnym do okresu przepracowanego u tego pracodawcy w danym roku. Ekwiwalent pieniężny objęty jest ochroną w takich samych granicach jak wynagrodzenie za pracę. Pracownik nabywa prawo do ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop wraz z datą rozwiązania stosunku pracy.

Czy bank może zostawiać korespondencje w przęsłach ogrodzenia?

Kurier nagminnie zostawia mi korespondencję (zawierającą dane o stanie mojego rachunku i rozliczeniach) z banku wpychając ją w przęsła ogrodzenia. Osoby obce mogą z nią się zapoznać. Czy takie postępowanie jest zgodne z prawem?           

Korespondencja taka zawiera informacje wrażliwe, objęte tajemnicą bankową. Przestrzeganie tajemnicy bankowej nie jest przywilejem, lecz obowiązkiem banku do zachowania dyskrecji w odniesieniu do określonych informacji. Postrzegana jest ona przez pryzmat prawa do prywatności, a więc prawa do respektowania przestrzeni prywatnej. Tajemnica bankowa jest elementem wartości konstytucyjnej jaką jest prawo do prywatności. Zgodnie z art. 47 Konstytucji każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Prawo do prywatności to prawo każdego człowieka do wyłącznego dysponowania danymi na swój temat. Zasadę prawa do poszanowania życia prywatnego statuuje również art. 8 § 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności stanowiąc, że każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji. W art. 17 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych postanowiono, iż nikt nie może być narażony na samowolną lub bezprawną ingerencję w jego życie prywatne, rodzinne, dom czy korespondencję ani też na bezprawne zamachy na jego cześć i dobre imię. Każdy ma prawo do ochrony przed tego rodzaju ingerencjami i zamachami.

Prawo bankowe w art. 104 § 1 stanowi, iż bank, osoby w nim zatrudnione oraz osoby, za których pośrednictwem bank wykonuje czynności bankowe, są obowiązane zachować tajemnicę bankową, która obejmuje wszystkie informacje dotyczące czynności bankowej, uzyskane w czasie negocjacji, w trakcie zawierania i realizacji umowy, na podstawie której bank tę czynność wykonuje. Powinnością banku jest więc strzeżenie chronionych informacji przed niezgodnym z prawem ujawnieniem na każdym etapie. Nawiązanie przez klienta stosunku z bankiem, w tym zawarcie umowy rachunku bankowego świadczy o wysokim stopniu zaufania klienta do banku. Bank jako instytucja zaufania publicznego zobowiązany jest więc do starannego działania wobec swoich klientów, którzy powierzają mu swoje pieniądze i tajemnice, a za naruszenie tego obowiązku ponosi odpowiedzialność.

Prawnik radzi – 07.05.2019 r.

Prawo wspólnika do kontrolowania spółki z o.o.

Czy wspólnik spółki z ograniczoną odpowiedzialnością może kontrolować spółkę i przeglądać jej dokumenty?

W art. 212-226 Kodeksu spółek handlowych mowa jest o nadzorze nad spółką z o.o.

Stosownie do art.212 § 1 K.s.h. prawo kontroli służy każdemu wspólnikowi. W tym celu wspólnik lub wspólnik z upoważnioną przez siebie osobą może w każdym czasie przeglądać księgi i dokumenty spółki, sporządzać bilans dla swego użytku lub żądać wyjaśnień od zarządu.

Zarząd może jednak odmówić wspólnikowi wyjaśnień oraz udostępnienia do wglądu ksiąg i dokumentów spółki, jeżeli istnieje uzasadniona obawa, że wspólnik wykorzysta je w celach sprzecznych z interesem spółki i przez to wyrządzi spółce znaczną szkodę. W takim przypadku wspólnik może żądać rozstrzygnięcia sprawy uchwałą wspólników, która powinna być powzięta w terminie miesiąca od dnia zgłoszenia żądania.

Wspólnik, któremu odmówiono wyjaśnień lub wglądu do dokumentów bądź ksiąg spółki, może złożyć wniosek do sądu rejestrowego o zobowiązanie zarządu do udzielenia wyjaśnień lub udostępnienia do wglądu dokumentów bądź ksiąg spółki. Taki wniosek do sądu należy złożyć w terminie 7 dni od dnia otrzymania zawiadomienia o uchwale lub od upływu wskazanego miesięcznego terminu, w przypadku niepowzięcia uchwały wspólników w tym terminie.

Pamiętajmy jednak, że umowa spółki z o.o. może ustanowić radę nadzorczą lub komisję rewizyjną albo oba te organy.

Niekiedy ich ustanowienie jest obligatoryjne albowiem w spółkach, w których kapitał zakładowy przewyższa kwotę 500.000,00 zł, a wspólników jest więcej niż dwudziestu pięciu, powinna być ustanowiona rada nadzorcza lub komisja rewizyjna.

Z punktu widzenia prawa wspólnika do indywidualnej kontroli spółki istotne jest zwłaszcza to, że w przypadku ustanowienia rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej umowa spółki może wyłączyć albo ograniczyć prawo do tej indywidualnej kontroli.

Tak czy inaczej wspólnik bezpośrednio lub pośrednio (poprzez radę nadzorczą) może kontrolować dokumentację spółki. Tyle teoria, a praktyka… Bywa różnie.

Oddalenie wniosku o ogłoszenie upadłości z powodu braku środków na pokrycie kosztów postępowania

Jestem przedsiębiorcą wpisanym do CEIDG. Skoro nie mam pieniędzy w kasie i na rachunku bankowym na pokrycie kosztów postępowania upadłościowego to czy sąd ogłosi upadłość mojej firmy?

Jest to mało prawdopodobne albowiem zgodnie z art. 13 ust. 1 sąd oddali wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli majątek niewypłacalnego dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania lub wystarcza jedynie na zaspokojenie tych kosztów. Wynika z tego, że sąd jest w takiej sytuacji zobowiązany do oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Co więcej, sąd może oddalić wniosek o ogłoszenie upadłości w razie stwierdzenia, że majątek dłużnika jest obciążony hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym, zastawem skarbowym lub hipoteką morską w takim stopniu, że pozostały jego majątek nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania. Oznacza to, iż jakkolwiek majątek istnieje to i tak ze względu na jego wartość oraz wysokość obciążeń i przewidywanych kosztów postępowania upadłościowego sąd może nie zdecydować się na ogłoszenie upadłości.

Oddalając wniosek o ogłoszenie upadłości, sąd ustala, czy materiał zgromadzony w sprawie daje podstawę do rozwiązania podmiotu wpisanego do Krajowego Rejestru Sądowego bez przeprowadzania postępowania likwidacyjnego.

Jeżeli zostanie uprawdopodobnione, iż obciążenia majątku dłużnika są bezskuteczne według przepisów ustawy albo gdy dokonane zostały w celu pokrzywdzenia wierzycieli, jak również jeżeli zostanie uprawdopodobnione, że dłużnik dokonał innych czynności prawnych bezskutecznych według przepisów ustawy, którymi wyzbył się majątku wystarczającego na zaspokojenie kosztów postępowania, a okoliczności sprawy wskazują, że zastosowanie przepisów o bezskuteczności i zaskarżaniu czynności upadłego doprowadzi do uzyskania majątku o wartości przekraczającej przewidywaną wysokość kosztów, wówczas wspomnianych reguł związanych z oddaleniem wniosku nie stosuje się.

Powyższa regulacja ma zastosowanie do upadłości przedsiębiorców, a nie konsumentów albowiem stosownie do art. 4912 Prawa upadłościowego omawianych zasad nie stosuje się do postępowania wobec osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. W przypadku konsumentów art. 4917 ust. 1 przewiduje pokrywanie kosztów postępowania tymczasowo przez Skarb Państwa. W uproszczeniu można powiedzieć, iż w przypadku konsumentów nie mających choćby złotówki brak przeszkód do ogłoszenia upadłości ze względu na tzw. ubóstwo masy. Państwo jest w tym przypadku „łaskawsze”.

Należyta staranność

Jeśli ktoś jest moim dłużnikiem i ma coś wykonać dla mnie to jak bardzo starannie musi to zrobić?

Kodeks cywilny w art. 355 wskazuje, że dłużnik obowiązany jest do staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju (należyta staranność). Oznacza to, że jeśli próg staranności nie został przez strony umowy zmodyfikowany to odnosimy się do pewnej przeciętnej jaka w danej sytuacji powinna mieć zastosowanie. Jednak w sytuacji, gdy dotyczy to profesjonalisty odnosimy do niego miarę zawodowej staranności o ile związane jest to z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Zawodowiec, profesjonalista zobowiązany jest starać się bardziej niż podmiot nieprowadzący tego typu działalności (dotyczy to np. napraw samochodu lub robot wykończeniowych w budynku).

Prawnik radzi – 23.04.2019 r.

Prowadzenie spraw spółki z o.o.

Czy prezes zarządu i wiceprezesi oraz zwykły członek zarządu muszą zajmować się sprawami spółki z o.o.?

Tak, każdy członek zarządu (niezależnie od tego, czy jest prezesem, wiceprezesem czy zwykłym członkiem) ma nie tylko prawo ale i obowiązek prowadzenia spraw spółki.

Każdy członek zarządu może prowadzić bez uprzedniej uchwały zarządu sprawy nieprzekraczające zakresu zwykłych czynności spółki. Jeżeli jednak przed załatwieniem takiej sprawy (tj. nieprzekraczającej zakresu zwykłych czynności), choćby jeden z pozostałych członków zarządu sprzeciwi się jej przeprowadzeniu lub jeżeli sprawa przekracza zakres zwykłych czynności spółki, wymagana jest uprzednia uchwała zarządu.

Uchwały zarządu mogą być powzięte, jeżeli wszyscy członkowie zostali prawidłowo zawiadomieni o posiedzeniu zarządu. Uchwały zarządu zapadają bezwzględną większością głosów.

Umowa spółki może przewidywać, że w przypadku równości głosów decyduje głos prezesa zarządu, jak również przyznawać mu określone uprawnienia w zakresie kierowania pracami zarządu.

Sprawy te uregulowane są w art. 208 k.s.h.

Obowiązek zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości

Od wielu lat prowadzę firmę i od około dwóch lat temu popadłem w poważne problemy finansowe, w efekcie których jestem bankrutem. Czy powinienem złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości firmy?

Zgodnie z art. 21 ust. 1 Prawa upadłościowego dłużnik jest obowiązany, nie później niż w terminie 30 dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości.

Jeżeli dłużnikiem jest osoba prawna albo inna jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, obowiązek, o którym mowa w ust. 1, spoczywa na każdym, kto na podstawie ustawy, umowy spółki lub statutu ma prawo do prowadzenia spraw dłużnika i do jego reprezentowania, samodzielnie lub łącznie z innymi osobami (art. 21 ust. 2 Pr. up.).

Osoby, o których była mowa ponoszą odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku we wskazanym terminie, chyba że nie ponoszą winy. Osoby te mogą uwolnić się od odpowiedzialności, w szczególności jeżeli wykażą, że we wskazanym terminie otwarto postępowanie restrukturyzacyjne albo zatwierdzono układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu.

Dodajmy, że w przypadku dochodzenia odszkodowania przez wierzyciela od niewypłacalnego dłużnika domniemywa się, że szkoda wyrządzona wskutek niezłożenia wniosku upadłościowego obejmuje wysokość niezaspokojonej wierzytelności tego wierzyciela wobec dłużnika.

Głosy oddane podczas głosowania wspólników

Czy Kodeks spółek handlowych określa jak traktować podczas zgromadzenia wspólników głosy „wstrzymujące się”? Czy taktować je tak jakby były nieoddane?

Kodeks spółek handlowych w art. 4 § 1 pkt 9) wskazuje, że użyte w tej ustawie określenie „głosy” oznacza głosy „za”, „przeciw” lub „wstrzymujące się” oddane podczas głosowania w sposób zgodny z ustawą, umową albo statutem spółki. Powoduje to, iż głosy „wstrzymujące się” traktowane są jako głosy oddane, czyli biorące udział w głosowaniu. Efekt powyższego jest taki, że skoro do ogólnej puli głosów oddanych zaliczono głosy wstrzymujące się to w rzeczywistości podwyższono próg większościowy niezbędny dla podjęcia uchwały. Głosy „za” będą bowiem musiały przeważyć liczbę głosów „przeciw” i „wstrzymujących się”.

Odwołanie wykonanej darowizny

Podarowałam synowi prawie cały swój majątek. Jestem starszą schorowaną osobą, wdową samotnie zajmującą jeden pokoik w domu, który podarowałam synowi. Syn zaczął nadużywać alkoholu, nie interesuje się mną, ubliża mi, utrudnia mi złośliwie zwykłe funkcjonowanie, a jego koledzy podczas libacji żartują sobie ze mnie. Czy mogę odwołać darowiznę?

Zgodnie z art. 898 § 1 Kodeksu cywilnego, darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności. W myśl art. 900 Kodeksu cywilnego odwołanie darowizny następuje przez oświadczenie złożone obdarowanemu na piśmie.

Darowizna nie może być odwołana z powodu niewdzięczności, jeżeli darczyńca obdarowanemu przebaczył. Jeżeli w chwili przebaczenia darczyńca nie miał zdolności do czynności prawnych, przebaczenie jest skuteczne, gdy nastąpiło z dostatecznym rozeznaniem.

Darowizna nie może być odwołana po upływie roku od dnia, w którym uprawniony do odwołania dowiedział się o niewdzięczności obdarowanego (art. 899 § 3 k.c.).

Z powyższego wynika, że ma Pani rok na złożenie synowi oświadczenia na piśmie o odwołaniu darowizny.

Prawnik radzi – 16.04.2019 r.

Restrukturyzacja

Słyszałem o prawie restrukturyzacyjnym i że są w nim różne postępowania pozwalające na porozumienie się z wierzycielami. Czy są one dla każdego przedsiębiorcy?

Przepisy te obowiązują zasadniczo od 2016 r., czyli są stosunkowo nowe. Restrukturyzacje przeprowadza się w następujących czterech postępowaniach restrukturyzacyjnych: 1) postępowaniu o zatwierdzenie układu (PZU); 2) przyspieszonym postępowaniu układowym (PPU); 3) postępowaniu układowym (PU); 4) postępowaniu sanacyjnym (PS).

Celem postępowania restrukturyzacyjnego jest uniknięcie ogłoszenia upadłości dłużnika przez umożliwienie mu restrukturyzacji w drodze zawarcia układu z wierzycielami, a w przypadku postepowania sanacyjnego – również przez przeprowadzenie działań sanacyjnych, przy zabezpieczeniu słusznych praw wierzycieli.

Postępowania te różnią się pomiędzy sobą, np. jeśli chodzi o dalsze sprawowanie zarządu nad biznesem przez dłużnika lub co do ochrony przed egzekucjami komorniczymi. Prawo określa w jakiej sytuacji i dla kogo można je przeprowadzić. Przykładowo PPU umożliwia dłużnikowi zawarcie układu po sporządzeniu i zatwierdzeniu spisu wierzytelności w uproszczonym trybie i może być prowadzone, jeżeli suma wierzytelności spornych uprawniających do głosowania nad układem nie przekracza 15 % sumy wierzytelności uprawniających do głosowania nad układem.

 

 

Odpowiedzialność materialna pracownika

Uszkodziłem w pracy samochód służbowy. Czy będę musiał to pokryć, a jeśli tak to w jakiej kwocie?

Kwestie odpowiedzialności materialnej pracowników reguluje Kodeks pracy (art.114-127). Pytanie jest zbyt ogólne aby precyzyjnie na nie odpowiedzieć. Uzależnione jest to bowiem m.in. od winy, przyczynienia się do tego pracodawcy i następstw.

Pracownik, który wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ze swej winy wyrządził pracodawcy szkodę, ponosi odpowiedzialność materialną według przepisów Kodeksu pracy.

Kodeks ten stanowi, że pracownik odpowiada za szkodę w granicach rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda (art.115 K.p.). To pracodawca zobowiązany jest wykazać okoliczności uzasadniające odpowiedzialność pracownika oraz wysokość powstałej szkody.

Co bardzo istotne, pracownik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę w takim zakresie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczyniły się do jej powstania albo zwiększenia. Pracownik nie ponosi ryzyka związanego z działalności pracodawcy, a w szczególności nie odpowiada za szkodę wynikłą w związku z działaniem w granicach dopuszczalnego ryzyka (art.117 K.p.).

Odszkodowanie ustala się w wysokości wyrządzonej szkody, jednak nie może ono przewyższać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody (art.119 K.p.). Ograniczenie to dotyczy jednak tylko winy nieumyślnej pracownika. W przypadku bowiem, jeżeli pracownik umyślnie wyrządził szkodę, wówczas jest obowiązany do jej naprawienia w pełnej wysokości (art.122 K.p.).

Stosownie do art.124 § 1 K.p., pracownik, któremu powierzono z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się: 1) pieniądze, papiery wartościowe lub kosztowności, 2) narzędzia i instrumenty lub podobne przedmioty, a także środki ochrony indywidualnej oraz odzież i obuwie robocze, odpowiada w pełnej wysokości za szkodę powstałą w tym mieniu. Pracownik odpowiada w pełnej wysokości również za szkodę w mieniu innym niż wymienione w § 1, powierzonym mu z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się (art.124 § 2 K.p.). Należy pamiętać, iż od odpowiedzialności określonej w art.124 § 1 i 2 pracownik może się uwolnić, jeżeli wykaże, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych, a w szczególności wskutek niezapewnienia przez pracodawcę warunków umożliwiających zabezpieczenie powierzonego mienia.

 

Odpowiedzialność członków zarządu wobec spółki z o.o.

Czy prezes zarządu, który wyrządza szkody spółce ponosi wobec niej odpowiedzialność finansową?

Tak. Członek zarządu (w tym prezes), jak również członek rady nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz likwidator odpowiadają wobec spółki za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami umowy spółki, chyba że osoba taka nie ponosi winy. Traktowani są w swej działalności jako profesjonaliści (choćby nawet nimi nie byli). Osoby takie zobowiązane są przez prawo przy wykonywaniu swoich obowiązków dołożyć staranności wynikającej z zawodowego charakteru swej działalności, o czym stanowi art. 293 ksh.

Prawnik radzi – 09.04.2019 r.

Faktury i pokwitowanie

Mój pracownik odbiera od kontrahentów faktury (np. za zakupione do naszych aut paliwo oraz materiały biurowe) i niekiedy je podpisuje. Czy oznacza to, że zawiera umowy albo wystawia pokwitowania ?

Faktury same przeze się nie są źródłem stosunku zobowiązaniowego; jednak stanowią dokument prywatny w rozumieniu art.245 k.p.c., a więc dowód na podstawie którego sąd orzekający w ramach swobodnej oceny dowodów władny jest czynić istotne dla sprawy ustalenia faktyczne. Jeżeli zaś faktura zawiera adnotację drugiej strony potwierdzającą spełnienie świadczenia wystawcy, bądź dołączony zostanie dowód potwierdzający taką okoliczność, to stanowi wówczas pokwitowanie w rozumieniu art.462 k.c., będące źródłem wynikającego z jego treści domniemania, że świadczenie zostało spełnione. Pokwitowanie nie jest wprawdzie dowodem rzeczywistego stanu rzeczy, jednak procesowy ciężar podważenia wynikającego z niego domniemania spoczywa na dłużniku, zgodnie z ogólną regułą dowodową art.6 k.c. (tak stwierdził Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 13.12.2017 r., I ACa 525/17).

Kolejne wnioski dowodowe

Prowadzę sprawę i chcę zgłaszać kolejne wnioski dowodowe bo dotychczas zgłaszani przeze mnie świadkowie nie mówili tak jak bym oczekiwał. Chcę przesłuchać jeszcze wielu świadków aż ktoś wreszcie potwierdzi to co ja mówię. Czy sąd musi ich wszystkich przesłuchać?

Sąd nie jest obowiązany do uwzględniania kolejnych wniosków dowodowych tak długo, aż strona udowodni korzystną dla siebie tezę i pomija je od momentu dostatecznego wyjaśnienia spornych okoliczności sprawy (tak uznał Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 02.02.2018 r., I ACa 731/17).

Wyjście z pracy na zakupy

Rano wychodzę na chwilkę z pracy po zakupy na śniadanie do pobliskiego sklepu. Zajmuje mi to chwilę ale widzę, że szef zaczyna się denerwować. Czy mogę to robić skoro ustalone są 15 minutowe przerwy śniadaniowe i mieszczę się na ogół w tym czasie?

Podobną sprawą zajmował się Sąd Najwyższy w wyroku z 16.03.2017 r., I PK 124/16. Uznał on, że co najmniej 15 minutowe przerwy w pracy wliczane do czasu pracy oraz miejsce ich wykorzystania określa pracodawca w regulaminie pracy (art.104, 1041 i art.1042 § 1 k.p.) lub w inny ustalony sposób (art.1042 § 2 k.p.), w tym akceptowany przez pracodawcę lub uzgodniony z pracownikiem, który nie może dowolnie ani samowolnie decydować o miejscu wykorzystania krótkich przerw w pracy poza siedzibą pracodawcy lub poza innym wyznaczonym mu miejscem pozostawania do dyspozycji pracodawcy w czasie pracy (art.128 k.p.), do którego wlicza się przerwy w pracy, o których mowa w art.134 k.p. Każde wyjście z miejsca pracy w czasie pracy (art.128 k.p.), w tym w czasie przerw w pracy wliczanych do czasu pracy (art.134 k.p.), dokonane bez powiadomienia, zgody lub akceptacji pracodawcy, w tym bez odnotowania w tzw. służbowej książce wyjść z pracy, może być ocenione jako naruszające postanowienia regulaminu i porządku pracy oraz zachowanie uzasadniające zastosowanie negatywnych rygorów (sankcji) prawa pracy. Także korzystanie z innej przerwy niewliczanej do czasu pracy, w wymiarze nieprzekraczającym 60 minut, z przeznaczeniem na spożycie posiłku lub załatwienie spraw osobistych (art.141 k.p.) nie może odbyć się bez regulacji układowej, regulaminowej lub umownej, z której wynika czas, cel i miejsce wykorzystania przerw w pracy niezaliczanych do czasu pracy.

Osoba czynna w lokalu przedsiębiorstwa

Kilkukrotnie naprawiałem samochód w warsztacie, w którym obsługiwał mnie ten sam mężczyzna. Ostatnio ustaliłem z nim ile ma kosztować naprawa i ją wykonano, a ja odbierając auto zapłaciłem tyle ile ustaliliśmy i ile wynosiła faktura. Teraz zadzwonił do mnie właściciel warsztatu twierdząc, że mam jeszcze sporo dopłacić bo ten mężczyzna nie był uprawniony do ustalenia ceny tylko do odbioru auta. Jak do tego mam się ustosunkować?

 Zgodnie z art.97 k.c., osobę czynną w lokalu przedsiębiorstwa, przeznaczonym do obsługiwania publiczności poczytuje się w razie wątpliwości, za umocowaną do dokonywania czynności prawnych, które zazwyczaj bywają dokonywane z osobami korzystającymi z usług tego przedsiębiorstwa.

Cytowana regulacja ma na celu ochronę interesów osób dokonujących czynności prawnych z osobą obecną w lokalu przedsiębiorstwa, jednakże w doktrynie przyjmuje się, że konstrukcja zawarta w art..97 k.c. ma zastosowanie jedynie w przypadkach, gdy łącznie zostaną spełnione wszystkie przesłanki przewidziane w tym przepisie, a mianowicie czynności prawnej dokonuje osoba czynna w lokalu przedsiębiorstwa z osobą korzystającą z usług tego przedsiębiorstwa, lokal przedsiębiorstwa jest przeznaczony do obsługiwania publiczności, czynność prawna należy do kategorii czynności zazwyczaj dokonywanych z osobami korzystającymi z usług tego przedsiębiorstwa, a także istnieją wątpliwości co do umocowania osoby czynnej w lokalu do dokonania takiej czynności. Ta ostatnia okoliczność oznacza sytuację, w której brak jest jakichkolwiek lub jednoznacznych przesłanek, wskazujących na istnienie lub brak umocowania osoby, o której mowa w art.97 k.c. W doktrynie podnosi się, że wątpliwości te nie występują, przykładowo w sytuacji, widocznej w lokalu przedsiębiorstwa informacji o sposobie załatwiania określonych spraw, identyfikatorów noszonych przez określonych pracowników lub znanego klientowi podziału czynności między osobami prowadzącymi obsługę klientów w lokalu przedsiębiorstwa.

Umowa została zatem skutecznie zawarta i wykonana, a właściciel warsztatu może mieć pretensje do siebie kogo i na jakim stanowisku zatrudnia.

Prawnik radzi – 02.04.2019 r.

Pobicie włamywacza

Czy to prawda, że mogę bronić swego dobytku nawet przy użyciu pałki lub młotka?

W myśl ogólnej zasady związanej z wyłączeniem odpowiedzialności karnej nie popełnia przestępstwa (a zatem nie może być karany), kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem (art. 25 § 1 K.k.). W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia (art. 25 § 2 K.k.).

Regulacja ta wydawała się niewystarczająca, zwłaszcza biorąc pod uwagę to na ile skutecznie można bronić się przed napastnikiem (np. na ile silnie mogę go uderzyć, czym i w co).

Niedawno wprowadzono do Kodeksu karnego szczególną regulację służącą wzmocnieniu poczucia bezpieczeństwa właścicieli mieszkań, lokali i domów.

Ustawodawca wysłał przestępcom wyraźny sygnał, że obywatele we własnych domach mają prawo czuć się szczególnie bezpiecznie i stanowczo reagować na włamywaczy. Jeśli dochodzi nawet do przekroczenia granic obrony koniecznej to można uniknąć kary, chyba że przekroczenie tych granic byłoby nie zwykłe, lecz rażące. Nie podlega bowiem karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo na przylegający do nich ogrodzony teren lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące (art. 25 § 2a K.k.).

Ważne jest również i to, że nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu (art. 25 § 3 K.k.).

 

Uporczywe nękanie wizytami, telefonami i korespondencją

Mam dług wobec znajomego ale nie mam pieniędzy aby mu oddać. Nachodzi mnie kilka razy w tygodniu, zaczepia moją żonę, telefonuje po kilka razy dziennie, w tym w porach nocnych, wysyła do mnie pisma ale nie złożył sprawy do sądu bo mówi, że nie ma pieniędzy i czasu na sprawy sądowe. Czy może tak robić?

Uporczywe nękanie jest karalne. Wierzyciel powinien skorzystać z drogi sądowej, a następnie po uprawomocnieniu się orzeczenia i nadaniu mu klauzuli wykonalności skierować sprawę na drogę komorniczą. Rozżalenie dłużnika można rozumieć ale nie oznacza to samowoli. Są bowiem sytuacje, że sąd rozkłada płatność na raty pomimo tego, iż obowiązek zapłaty istnieje.

Zgodnie z art. 190a § 1 Kodeksu karnego, kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Ściganie takiego przestępstwa następuje na wniosek pokrzywdzonego (§ 3)

 

Zrzeczenie się wynagrodzenia

Szef chciał abym mu napisał, że nie należy mi się wynagrodzenie za wypracowane nadgodziny bo nie ma na to teraz pieniędzy, a odebrać ich nie mogę bo rozpoczął się w firmie sezon. Napisałem odręcznie jak mi podyktował, że zrzekam się wynagrodzenia i podpisałem takie pismo. Chyba zmienię pracę więc ciekaw jestem czy nie ma już szans na odzyskanie tych pieniędzy.

Prawo opowiada się za Panem, pomimo podpisania takiego oświadczenia.

Stosownie do art. 84 Kodeksu pracy pracownik nie może zrzec się prawa do wynagrodzenia ani przenieść tego prawa na inną osobę. Te pieniądze (o ile nie doszło do przedawnienia) należą się Panu.

Roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne (art. 291 § 1 Kodeksu pracy).

Wobec braku wypłaty można brać również pod uwagę ewentualne wykroczenie pracodawcy z art. 282 § 1 pkt 1) Kodeksu pracy obwarowane grzywną do 30.000 zł.

Darowizna „z ręki do ręki” skuteczna, ale nie zawsze

Sądy aprobują przekazywanie sobie gotówki przez najbliższych członków rodziny z zachowaniem prawa do zwolnienia od podatku od darowizny. W dobie wielkich afer finansowych, takich jak chociażby Amber Gold czy Getbeck nic już nie jest „pewne jak w banku”. Zaufanie do instytucji finansowych zostało poważnie zachwiane. Nie dziwi więc fakt, że niektórzy (a zwłaszcza ludzie w podeszłym wieku) trzymają pieniądze „w skarpecie”. Trudno oczekiwać aby np. staruszek chcący przekazać zgromadzone pieniądze wnuczkowi musiał najpierw założyć rachunek bankowy.

Na wokandę trafiła sprawa, w której ojciec przekazał córce darowiznę w formie pieniężnej „z ręki do ręki”, którą to ona niezwłocznie wpłaciła na swoje konto bankowe. Obdarowana chcąc uzyskać informację, czy ma prawo do pełnego zwolnienia dla zerowej grupy z art. 4a ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn zwróciła się z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej prawa podatkowego. Wskazała, iż została zawarta umowa darowizny, a ona złoży zgłoszenie we właściwym urzędzie skarbowym w sześciomiesięcznym terminie.

Fiskus jednak nie podzielił jej stanowiska i kategorycznie odmówił. W jego ocenie nie został spełniony zasadniczy warunek udokumentowania przez obdarowanego otrzymania środków dowodem przekazania m.in. na swój rachunek bankowy. Fiskus uznał, że skoro pieniądze zostały przekazane „z rąk do rąk” to nawet ich późniejsza wpłata na konto bankowe nie potwierdza spełnienia tego warunku.

Kobieta nie zgodziła się ze stanowiskiem fiskusa i interpretację zaskarżyła. Stanowisko WSA w Białymstoku było znacznie przychylniejsze dla obdarowanej. Sąd ten stwierdził bowiem w wyroku
o sygn. I SA/Bk 266/17 z dnia 6 czerwca 2017 r., że od litery prawa ważniejszy jest cel danej regulacji. Otrzymanie darowizny przez członka rodziny oraz zgłoszenie jej w terminie do opodatkowania jest warunkiem zwolnienia z opodatkowania darowizny. Jeżeli darowizna była w postaci środków pieniężnych to dodatkowym wymogiem jest też udokumentowanie wykonania darowizny dowodem przekazania przez darczyńcę środków pieniężnych na rachunek nabywcy, jego rachunek prowadzony przez spółdzielczą kasę oszczędnościowo – kredytową lub przekazem pocztowym. W ocenie Sądu udzielenie darowizny „z ręki do ręki” możemy w przedmiotowej sprawie interpretować jako „przekazanie”. Sąd zauważył, iż: „Niewątpliwie wykładnia językowa wskazuje, że aby skorzystać ze zwolnienia należy przelać środki na rzecz obdarowanego, a co za tym idzie nie można dokonać darowizny w gotówce do ręki obdarowanego. Zdaniem Sądu nie to jednak miał na myśli ustawodawca. Wykładnia językowa nie może sprowadzać się bowiem do szukania sensu poszczególnych wyrazów lecz powinna być połączona z analizą celu regulacji prawnej.” Odwołując się do uzasadnieniu rządowego projektu zmiany ustawy o podatku od spadków i darowizn oraz od podatku od czynności cywilnoprawnych (druk sejmowy nr 736 z dnia 28 czerwca 2006 r.) podkreślił, że zniesienie opodatkowania darowizny w kręgach osób najbliższych jest wyrazem ochrony sytuacji majątkowej rodziny. Stanowi także urzeczywistnienie wartości konstytucyjnych, a w szczególności prowadzenie polityki uwzględniającej dobro rodziny i ochronę jej interesów majątkowych.

Sąd ten przywołał również wyrok NSA z 22 kwietnia 2015 r. o sygn. akt II FSK 619/13.
NSA również przychylił się do poglądu, iż warunek udokumentowania wykonania darowizny dowodem przekazania środków pieniężnych na rachunek nabywcy ma charakter techniczny. Istotne jest bowiem to, czy do przekazania darowizny doszło. Zauważył, iż obowiązek odpowiedniego udokumentowania darowizny miał służyć uszczelnieniu systemu podatkowego. Nie może to jednak negatywnie wpływać na przepływ majątku w najbliższej rodzinie.

Formalizm ustawowy nie może być ważniejszy niż dobro rodziny i jej interesów majątkowych.

Prawnik radzi – 26.03.2019 r.

Wezwanie przez Urząd Skarbowy

Czy Urząd Skarbowy może mnie wzywać do siebie kiedy tylko chce i w każdej porze ?

Zasady związane z prowadzeniem postępowania podatkowego określone zostały w ustawie z 1997 r. ordynacja podatkowa (O.p.). W jej art.122 postanowiono, że w toku postępowania organy podatkowe podejmują wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym.

Z kolei w rozdziale dotyczącym wezwań, a ściśle rzecz biorąc w art.155 § 1 O.p. ustanowiono zasadę, zgodnie z którą organ podatkowy może wezwać stronę lub inne osoby do złożenia wyjaśnień, zeznań, przedłożenia dokumentów lub dokonania określonej czynności osobiście, przez pełnomocnika lub na piśmie, w tym także w formie dokumentu elektronicznego, jeżeli jest to niezbędne dla wyjaśnienia stanu faktycznego lub rozstrzygnięcia sprawy.

Sprawa mogłaby pozornie wydawać się przesądzoną w stronę obowiązku dostosowywania się do arbitralnie wyznaczanych terminów, gdyby nie zapominany niejednokrotnie przez urzędników przepis art.155 § 1 a O.p., w myśl którego organ podatkowy obowiązany jest dołożyć starań, aby zadośćuczynienie wezwaniu nie było uciążliwe. Na tej podstawie prawnej można wskazać organowi np. to, że w dniu wezwania w określonych godzinach wezwana osoba będzie przebywać w innym mieście na delegacji, z której nie może zrezygnować lub pracuje w danym tygodniu na porannej zmianie lub na płatnej wycieczce bądź na zaplanowanej wcześniej wizycie kontrolnej u lekarza. Warto w takim przypadku wskazać nieodległy termin, w którym bez przeszkód wezwany będzie mógł stawić się w urzędzie deklarując, że nie chodzi tu o uchylanie się od stawiennictwa.

Co więcej, jeżeli osoba wezwana nie może stawić się z powodu choroby, kalectwa lub innej ważnej przyczyny, organ podatkowy może przyjąć wyjaśnienie lub zeznanie albo dokonać czynności w miejscu pobytu tej osoby.

 

Niezgłoszenie upadłości spółki

Czy niezgłoszenie upadłości przez zarząd spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest karalne?

Tak, zgodnie z art.586 Kodeksu spółek handlowych (K.s.h.), kto, będąc członkiem zarządu spółki albo likwidatorem, nie zgłasza wniosku o upadłość spółki handlowej pomimo powstania warunków uzasadniających według przepisów upadłość spółki podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

W myśl art.1 § 2 K.s.h., spółkami handlowymi są: spółka jawna, spółka partnerska, spółka komandytowa, spółka komandytowo-akcyjna, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością i spółka akcyjna.

 

 Ustalenie planu spłaty w upadłości konsumenckiej

Sąd ogłosił wobec mnie upadłość konsumencką. Jestem murarzem ale teraz bez pracy. Zaproponowałem symboliczne spłaty na rzecz wierzycieli. Czy mój syndyk i sędzia-komisarz muszą się do tego dostosować?

Nie, to nie Pan decyduje w jakim czasie i wysokości określone będą spłaty wierzycieli. To, że Pan teraz nie pracuje (zwłaszcza na początku sezonu budowlanego) nie oznacza braku takich możliwości.

Kwestii tej dotyczy art.49115 Prawa upadłościowego. Zgodnie z jego ust.2, sąd nie jest związany stanowiskiem upadłego co do treści planu spłaty wierzycieli. Ustalając plan spłaty wierzycieli, sąd bierze pod uwagę możliwości zarobkowe upadłego, konieczność utrzymania upadłego i osób pozostających na jego utrzymaniu, w tym potrzeby mieszkaniowe, wysokość niezaspokojonych wierzytelności i realność ich zaspokojenia w przyszłości.

 

Wadliwie wykonywane dzieło

Zamówiłem u stolarza zrobienie mi pod wymiar schodów z balustradami ale wykonuje to fatalnie i nieterminowo. Czy mogę zrezygnować z jego usługi?

Tak, istnieją takie możliwości. Stosownie do art.636 § 1 Kodeksu cywilnego odnoszącego się do umowy o dzieło, jeżeli przyjmujący zamówienie (tutaj stolarz) wykonuje dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonywania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu zamawiający może od umowy odstąpić albo powierzyć poprawienie lub dalsze wykonanie dzieła innej osobie na koszt i niebezpieczeństwo przyjmującego zamówienie.

Jeżeli zamawiający sam dostarczył  materiału, może on w razie odstąpienia od umowy lub powierzenia wykonania dzieła innej osobie żądać zwrotu materiału i wydania rozpoczętego dzieła (art.636 § 2 K.c.).

Prawnik radzi – 19.03.2019 r.

Skarga pauliańska

Cztery lata temu moi dłużnicy (małżonkowie) przekazali w darowiźnie swej córce mieszkanie, które do nich należało. Teraz nie mają innego majątku, a ja wcześniej nie poszłam z wyrokiem do komornika bo mnie prosili abym poczekała aż poprawi im się sytuacja finansowa. Oszukiwali mnie od samego początku, gdy pożyczali ode mnie pieniądze i nawet teraz. Dłużniczka zatrudniona jest u swojej rodziny na pół etatu, a dłużnik zarejestrował się jako bezrobotny. Moim zdaniem to fikcja. Słyszałam, że może mi pomóc jakaś akcja pauliańska ale nie wiem na czym to polega.

Prawo cywilne zawiera przepisy chroniące wierzyciela przed nieuczciwym dłużnikiem, a zwłaszcza pozornie prowadzącym do swej niewypłacalności.

Skarga pauliańska w uproszczeniu sprowadza się do tego, że wierzyciel może żądać aby czynność prawna dłużnika z osobą trzecią (tj. taką, na którą przenosi majątek) była traktowana jako bezskuteczna wobec wierzyciela (w tym przypadku pożyczkodawcy).

W poruszonej sprawie oznacza to, że co prawda umowa darowizny (dokonana w formie aktu notarialnego) jest ważna, to jednak nowy właściciel (tu córka dłużników) będzie musiał znosić (tolerować) to, że komornik skieruje swe czynności egzekucyjne do tego mieszkania, które córka otrzymała od swych zadłużonych rodziców. Dziać się tak będzie nawet wówczas, gdy ta córka będzie już ujawniona w księdze wieczystej jako nowy właściciel. Sytuacja jest nietypowa bo kto inny jest dłużnikiem (tzn. pożyczkodawcy, rodzice obdarowanej), a kto inny właścicielem lokalu (obdarowana córka).

Łatwo wyobrazić sobie, że w sporze sądowym taka córka będzie bronić się tym, że o długach rodziców nie wiedziała i przyjęła darowiznę nieświadoma rodzinnych kłopotów finansowych. Z pomocą wierzycielowi przychodzi tu reguła wynikająca z art.528 K.c., w myśl której, jeżeli wskutek czynności prawnej dokonanej przez dłużnika z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba trzecia uzyskała korzyść majątkową bezpłatnie, wierzyciel może żądać uznania czynności za bezskuteczną, chociażby osoba ta nie wiedziała i nawet przy zachowaniu należytej staranności nie mogła się dowiedzieć, że dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli.

Co bardzo ważne, uznania czynności prawnej dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli za bezskuteczną nie można żądać po upływie lat pięciu od daty tej czynności.

Pomijam aspekty prawnokarne, które mogłyby być rozważane w tej sprawie ale wymaga to więcej danych. Mogłyby być one związane np. z przestępstwem oszustwa (art.286 K.k.) bądź udaremnieniem lub uszczupleniem zaspokojenia wierzyciela (art. 300 K.k.).

Zniesienie współwłasności

Mam wspólnie z siostrą dom w mieście z małym ogródkiem. Kłócimy się o wiele spraw. Czy można sprawić abyśmy nie byli już współwłaścicielami?

Jeśli nie możecie się porozumieć to pozostaje droga sądowa.

Każdy ze współwłaścicieli może żądać zniesienia współwłasności. Uprawnienie to może być wyłączone przez czynność prawną (ale w pytaniu brak informacji o tym aby rodzeństwo zawierało pomiędzy sobą taką umowę) na czas nie dłuższy niż lat pięć. Jednakże w ostatnim roku przed upływem zastrzeżonego terminu dopuszczalne jest jego przedłużenie na dalsze lat pięć; przedłużenie można ponowić.

Każdy ze współwłaścicieli może żądać, ażeby zniesienie współwłasności nastąpiło przez podział rzeczy wspólnej, chyba że podział byłby sprzeczny z przepisami ustawy lub ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo pociągałby za sobą istotną zmianę rzeczy lub znaczne zmniejszenie jej wartości (art.211 K.c.).

Doprowadzenie do swojej upadłości

Czy to prawda, że doprowadzenie do swojej upadłości może być karalne?

Tak, może tak się zdarzyć. Kodeks karny zawiera takie przepisy. Kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli doprowadza do swojej upadłości lub niewypłacalności podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 (art.301 § 2 K.k.).

Dodajmy do tego, że kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli w sposób lekkomyślny doprowadza do swojej upadłości lub niewypłacalności, w szczególności przez trwonienie części składowych majątku, zaciąganie zobowiązań lub zawieranie transakcji oczywiście sprzecznych z zasadami gospodarowania podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 (art.301 § 3 K.k.).

Z powyższego wynika, iż w podobnej sytuacji, a zwłaszcza na skraju bankructwa warto skorzystać z doradztwa profesjonalisty aby nie dawać pretekstu do zarzutów i zminimalizować ryzyko odpowiedzialności. Nie każda osoba niewypłacalna jest przestępcą.