Upadłość konsumencka a umyślne doprowadzenie do swej niewypłacalności

 

Upadłość konsumencka nie jest tym na co zawsze może liczyć niewypłacalny dłużnik. Wręcz przeciwnie. Przesłanek do oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej jest wiele. Wśród nich jest sytuacja, w której dłużnik doprowadził do swej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa. Stanowi o tym art.4914 ust.1 prawa upadłościowego (PrUp).

Sąd upadłościowy bada zatem tzw. moralność płatniczą dłużnika. Idea jest zatem jasna. Jeśli celowo zadłużałeś się i wskutek tego nie jesteś w stanie zaspokoić wierzycieli to nie licz na możliwość oddłużenia (umorzenia zobowiązań). W przeciwnym razie dochodziłoby do promowania „krętaczy”. Przykładowo, jeżeli skazany jesteś za oszustwo wskazane w art. 286 § 1 K.k., to oznacza to, że popełniłeś przestępstwo umyślne, zaliczane do tzw. celowościowej odmiany przestępstw kierunkowych (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z 04.01.2011 r., sygn. akt III KK 181/10). W tym kontekście stwierdzić należy, iż ten kto zadłuża się z zamiarem niepłacenia długów (np. poprzez nadużycie przywilejów związanych z ogłoszeniem upadłości konsumenckiej) może być potraktowany jako oszust.

W konsekwencji powyższego, jeśli doprowadzenie do niewypłacalności nastąpiło nie z winy umyślnej, ani nie z rażącego niedbalstwa, lecz z powodu zwykłego niedbalstwa bądź w sposób niezawiniony, to brak przeszkód do ogłoszenia upadłości konsumenckiej. Zatem lekkomyślność lub zwykłe niedbalstwo (a więc jeszcze nie rażące) nie są przeszkodą do ogłoszenia takiej upadłości i oddłużenia upadłego.

Wina umyślna, a więc umyślność działania może mieć miejsce wówczas, gdy dana osoba działa w świadomym zamiarze (chce dokonać naruszenia, tzw. dolus directus) lub czyni to w zamiarze ewentualnym, tzn. przewidując taką  możliwość, godzi się na nią (dolus eventualis).

Wina nieumyślna może przybrać formę lekkomyślności (tzn. dana osoba ma wyobrażenie co do skutku dokonania naruszenia, niemniej bezpodstawnie przypuszcza, że go uniknie) lub niedbalstwa (tzn. dana osoba nie ma wyobrażenia co do skutku braku swego powinnego działania pomimo tego, że mogła i powinna była je mieć).

Odnieśmy się zatem do przykładu. Osoba A poręczyła za zobowiązania osoby B. Osoba B po pewnym czasie okazała się niewypłacalna i nie spełniła zobowiązania wobec swego wierzyciela. Wierzyciel zwrócił się więc przeciwko poręczycielowi, tj. osobie A i uzyskał od niej pełną należność przysługującą mu pierwotnie od osoby B. Osoba A dokonała spłaty z pieniędzy pożyczonych od osoby C. Osoba A wystąpiła przeciwko osobie B o zwrot wypłaconej kwoty, lecz nie udało jej się odzyskać pieniędzy, przez co sama popadła w tarapaty finansowe i jest niewypłacalna (nie ma środków na spłatę własnych zobowiązań wobec osoby C). W takiej sytuacji osoba A ma realną szansę na ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Trudno bowiem mówić o tym, że doprowadziła do swej niewypłacalności umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.

Konkludując, ogłoszenie upadłości konsumenckiej i oddłużenie (umorzenie zobowiązań) nie jest w świetle Pr.Up. „otwarte” dla wszystkich dłużników. Dlatego rolą dłużnika i jego pełnomocnika jest przedstawienie stanu faktycznego danej sprawy w taki sposób (o ile to oczywiście możliwe) aby nie uznawać, że doprowadzenie do upadłości nastąpiło wskutek winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa dłużnika.